Straz Miejska zalatwila'' chcialbym abysmy podyskutowali o problemie
meldunkowym (w Warszawie) w nowym watku.
to w Warszawie przyjezdnych byloby duuuuuuzo mniej.
Prawdopodobnie niewielu z Was wie lub pamieta (bo i nie moze), ze Warszawa
byla kiedys tak zwanym miastem zamknietym.
Nie mozna bylo dostac pracy nie majac meldunku Warszawskiego oraz nie mozna
bylo zameldowac sie w Warszawie nie majac tu stalego miejsca pracy.
Warszawa zawsze przyciagala. Wojna, okupacja, Powstanie Warszawskie to
okolicznosci, ktore spowodowaly, ze Warszawa stracila olbrzymia ilosc
wspanialych fachowcow.
Stad duzy naplyw specjalistow (ich rodzin, przyjacol) z roznych czesci
Polski.
Rynek pracy byl inny niz teraz.
Teraz gdy Warszawa jest miastem otwartym:
Dragonball:
ale gorzej ze dla juz mieszkajacych niedlugo pracy zacznie brakowac, a w
niektorych branzach i zawodach juz nie ma pracy!!!!
Dla Przybyszy, nasze miasto jest to Eldorado.
Nie raz pisalem o tym, ze zarabia sie tu lepiej niz w Siedlcach, Elku,
Rzeszowie czy Krakowie.
Ale to zjawisko ma rowniez inne przeslanki.
Nalezalo by chocby rozpatrzec kwestie podatkow (gdzie odprowadzane).
Czy zarabiac tu a wydawac gdzie indziej.
Dragonball:
na latwizne poszukacie pracy za granica, albo wymyslicie jakies
przedsiewziecie4 w swoich rodzinnych miastach, miasteczkach , wsiach ,
wioseczkach?
No coz nie jest to takie proste. Trzeba sie troche wysilic, pomyslec,
zaangazowac.
Okazuje sie, ze lepiej robic za murzyna w Warszawie (za nizsza pensje, w
zdecydowanie wiekszym wymiarze godzin) niz za przedsiebiorce w Suwalkach,
Olesnicy czy Stalowej Woli.
Wracajac do zameldowania.
Przepisy meldunkowe sa tak samo niedopracowane jak wiele innych.
Jaka pewnosc ma wlasciciel mieszkania, ze wynajmujacy i zameldowany nie
bedzie sie staral o zasiedzenie?
Chcac wykwaterowac zameldowanego, zdaje sie, ze trzeba mu zapewnic lokal.
Ale to juz kwestie prawne.
A moze warto by bylo znowu zamknac Warszawe?
Pozdrawiam
Szuwaks