Warszawy:
http://tinyurl.com/32jk32
cytat:
"Kanar upolowal ich w windzie
Jechal z nami. Wiedzial, ze szukamy kasy biletowej. Gdy wysiedlismy
na peronie, natychmiast nas zatrzymal i wypisal mandat. To skandal –
mówi Malgorzata Lewicka.
Wlasnie dostala pismo z Zarzadu Transportu Miejskiego: mandat nie
bedzie anulowany. Do stolicy pani Malgorzata przyjechala razem z
siostra i trójka dzieci. To bylo 15 sierpnia, chcieli zobaczyc
defilade wojsk. Ten punkt programu rodzinnej wycieczki sie udal, ale
nastepny – podróz metrem – juz nie. Okolo godz. 20 grupa znalazla
sie na stacji Centrum. – Zeszlismy do galerii handlowej, gdzie ze
wzgledu na swieto wszystko bylo pozamykane – opowiada pani
Malgorzata. – Na prózno szukalismy kasy biletowej.
...
Wycieczkowicze wsiedli do windy i zjechali na dól. – Wysiedlismy i
zaczelismy szukac punktu, gdzie moglibysmy kupic bilety – mówi
Czytelniczka. Wtedy do grupy podeszli kontrolerzy. – Jeden z nich
jechal z nami w windzie. Slyszal, ze zastanawiamy sie, gdzie kupic
bilety. A na peronie wymierzyl nam kare, nie wytlumaczyl, nie pomógl
wybrnac z sytuacji – dodaje. .."
Koniec cytatu. Oczywiscie, Wycieczkowicze z Prowincji kolejny
pokazali ze nie umieja sie zachowac w Wielkim Miescie. Powinni kupic
bilety zawczasu. Przez poczte.
A.L.